Miałkie sankcje – spore zwyżki
W USA gracze reagowali na wydarzenia geopolityczne tak jak ich koledzy w Europie. Indeksy rosły w oczekiwaniu na to, co Rosja, zrobi z wynikiem referendum na Krymie oraz w oczekiwaniu na sankcje Zachodu i odpowiedź Rosji.
Jak można było oczekiwać Kreml w poniedziałek nie powiedział, co zrobi. Pomagało też zawieszenie broni między Ukrainą i Rosją (do 21. marca). Ociąganie się Rosji z połknięciem Krymu (nawet o jeden dzień) stępiły zapędy chętnych do stosowania sankcji. Nic więc dziwnego, że uchwalono przez ministrów spraw zagranicznych UE sankcje były bardzo słabe. Nieco tylko silniejsze były sankcje Amerykańskie. Zakładam, że to nie sprowokuje Kremla do mocnej odpowiedzi. Tak też zakładali inwestorzy, a to w poniedziałek bykom pomagało.
Niewielki wpływ na zachowanie rynków miały publikowane w poniedziałek dane makro, ale były to dane dość istotne i z pewnością nie zaszkodziły bykom. W lutym dynamika produkcji amerykańskiej wzrosła o 0,6 proc. m/m (oczekiwano wzrostu o 0,1 proc.), ale dane z poprzedniego miesiąca zweryfikowano w dół. Wykorzystanie potencjału produkcyjnego wyniosło 78,6 pkt. (oczekiwano, że wyniesie 78,6 pkt.).
Uzupełnieniem tych danych był marcowy indeks NY Empire State (ocena gospodarki w regionie Nowego Jorku) oraz marcowy indeks rynku nieruchomości podawany przez NAHB. Te dwa ostatnie raporty rzadko wpływają na zachowanie rynków. Tak było i tym razem. Odnotujmy tylko, że indeks z Nowego Jorku wzrósł z 4,48 do 5,61 pkt. (oczekiwano wzrostu do 6,5 pkt.), a indeks podawany przez NAHB wzrósł z 46 do 47 pkt. (oczekiwano 50 pkt.).
Rynek akcji rozpoczął sesję od sporych wzrostów indeksów. Po pół godzinie handlu przekraczały jeden procent. Amerykanie w poprzednich tygodniach niespecjalnie przejmowali się sytuacją geopolityczną, więc niewielkie uspokojenie z dobrymi danymi makro w tle posłużyło im do wygenerowania sporych zwyżek indeksów. Tak jak sesja się rozpoczęła tak i skończyła – prawie jednoprocentowymi zwyżkami indeksów, bez żadnej walki. Jeśli we wtorek prezydent Rosji świata nie wystraszy to od jutra czekać już będziemy na środowe posiedzenie FOMC.
GPW rozpoczęła poniedziałkową sesję tak jak inne giełdy europejskie – umiarkowanym wzrostem WIG20. Szalała za to indeks mniejszych spółek (MWIG40 zyskiwał 3 procent). Silny był też indeks SWIG80. Odbicie było oczekiwane po tym jak między Ukrainą i Rosją zawarto porozumienie o zawieszeniu broni do piątku 21. marca. Poza tym brak natychmiastowego włączenia Krymu do Rosji też sprzyjał bykom.
Rynek od początku sesji wszedł (podobna sytuacja była na innych europejskich giełdach) w wielogodzinny marazm. Przed rozpoczęciem sesji w USA, a po ogłoszeniu sankcji przez UE (sankcje wizowe dla 21 osób i finansowe) indeks wybił się ze stabilizacji. Potraktowano odpowiedź UE jako niemającą większego znaczenia.
Kropkę nad i postawił fixing, dzięki czemu WIG20 zyskał 2,26 proc. Jeszcze lepszy był MWIG40 (3,85 proc.). I wszystko byłoby doskonale, gdyby nie to, że obroty były małe. Uciekła podaż, ale popyt był skromniutki, więc zdecydowanej zmiany w obrazie technicznym nie widać.
Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Xelion
Może to Ci się spodoba
Dane z Niemiec nieco lepsze
Za nami kluczowa dzisiaj publikacja wstępnych wskaźników z Niemiec. Na poziomie przemysłu wypadają one lepiej od oczekiwań i wskaźnik wraca ponad poziom 50 pkt. do 51,8 pkt. Z kolei koniunktura
Poranny komentarz giełdowy – rozgrywki przed EBC
Wydaje się, że dzisiaj wszystko będzie szło pod dyktando banków centralnych w Europie. Dziś poznamy decyzje w sprawie stóp procentowych największych banków centralnych w Europie: EBC oraz BoE. Większość inwestorów
Raport dzienny Forex
Im bliżej będzie ważnych publikacji z USA, które są zaplanowane na pierwsze dni czerwca (indeksy ISM, dane Departamentu Pracy) tym więcej będzie wątpliwości wśród inwestorów, kiedy FED rzeczywiście zredukuje skalę
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!