Złoty najgorsze ma już za sobą
Okres słabości złoty ma już za sobą. Tak przynajmniej można wnioskować analizując sytuację na wykresach USD/PLN i EUR/PLN, zachowanie polskiego rynku długu, a także mając na uwadze oczekiwaną poprawę sytuacji gospodarczej w II połowie roku.
Piątkowe przedpołudnie upływa pod znakiem lekkiego umocnienia złotego do euro i osłabienia do dolara, po tym jak wczoraj istotnie on umocnił się do obu tych walut. O godzinie 11:37 kurs USD/PLN testował poziom 3,1609 zł, wobec 3,1561 zł w czwartek na koniec dnia (najniższe zamknięcie od 9 maja br.). Kurs EUR/PLN spadł natomiast do 4,2113 zł z 4,2207 zł, testując dziś już poziom 4,2013 zł (najniższy od 29 maja br.).
Sytuacja na wykresach obu par wskazuje na rosnącą przewagę sprzedających. Przede wszystkim dotyczy to USD/PLN, gdzie po zwrocie na przełomie maja i czerwca, jaki miał miejsce na poziomie szczytu z listopada (3,3081 zł), kurs szybko zbliża się do kwietniowego dołka na poziomie (3,1094 zł). Jego test to plan na drugą połowę miesiąca. Dopiero tam można oczekiwać większej aktywności kupujących.
Nieco mniej jednoznaczna jest sytuacja na wykresie EUR/PLN. W tym przypadku silnym sygnałem sprzedaży, sugerującym spadek euro w kierunku dołka z kwietnia (4,0880 zł), będzie dopiero trwałe pokonanie dawnej strefy oporu, a teraz strefy wsparcia, w przedziale 4,20-4,21 zł. Prawdopodobieństwo zaistnienia takiego scenariusza jest jednak spore. Taką tezę można postawić mając na uwadze wyrysowaną w ostatnim czasie formację głowy z ramionami (zapowiada ona zmianę trendu z wzrostowego na spadkowy).
Na to, że złoty najgorsze ma już za sobą wskazuje nie tylko analiza sytuacji na wykresach USD/PLN i EUR/PLN, ale też zachowanie rynku długu. To w tej chwili jeden z głównych determinantów zachowania polskiej waluty. To przede wszystkim ucieczka inwestorów z tego rynku, co skutkowało wzrostem rentowności 10-letnich obligacji z 3% do 4,077% w ostatni wtorek, stała za majową przeceną złotego, powstrzymaną dopiero przez interwencję Narodowego Banku Polskiego. Obecnie trend na rynku długu odwrócił się. Ostatnie trzy dni to okres powrotu popytu na obligacje i spadku rentowności do 3,75%. Celem dla rentowności jest strefa 3,6-3,7%, gdzie mogłaby nastąpić jej dłuższa stabilizacja. Taki scenariusz powinien wspierać złotego.
W nieco dłuższej perspektywie złotego wspierać też będzie oczekiwane ożywienie gospodarcze w II połowie roku. Pierwsze jego symptomy już powinny być widoczne w danych publikowanych w tym miesiącu.
Innym czynnikiem sugerującym poprawę sentymentu do polskiej waluty, jest rosnący kurs EUR/USD. Oczekujemy, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku nie pojawi się zapowiedź ograniczenia miesięcznych zakupów obligacji w ramach trzeciej rundy ilościowego luzowania polityki monetarnej (QE3), co w drugiej połowie miesiąca będzie wspierać wzrosty EUR/USD. Zwyżka tej pary historycznie koreluje z aprecjacją złotego.
Marcin Kiepas
Admiral Markets Polska
Może to Ci się spodoba
USD/PLN testuje poziom 3,30 – komentarz PLN
Poprzedni tydzień na rynku polskiego złotego przyniósł kontynuację średnioterminowego trendu osłabiania się polskiej waluty. Dobrze zobrazował to wykres indeksu BOSSAPLN, na którym zaobserwowaliśmy zniżkę poniżej poziomu 98 pkt. kilka dni
Wzrost cen ropy
W czwartek uwagę inwestorów przyciągnęły informacje na temat produkcji przemysłowej w strefie euro, która w ostatnim miesiącu wzrosła odpowiednio o 0.8% m/m i 1.4% r/r. Lepsze od prognozowanych dane docierające
Raport dzienny Forex
Poprawa nastrojów na japońskiej giełdzie stała się pretekstem do wyraźnego odreagowania wcześniejszego umocnienia jena. Co ciekawe nie przeszkodziły w tym słowa doradcy premiera Japonii (Koichi Hamada), który stwierdził, że wycena
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!